19 września 2015

Imigranci - drugie dno

Siemanko! To trochę dziwne, że po tym, jak pisałem o pomaganiu, teraz podejmuję się głównego i gorącego tematu ostatnich tygodni - imigrantów. Jednak ktoś może pomyśleć coś w stylu "No dobra .. ale co w tym kuriozalnego? " i pewnie niektórzy takie odniosą wrażenie. W sumie się nie dziwię, bo w końcu mowa jest ciągle o pomocy skierowanej do tych osób. Niestety, to trochę mija się z prawdą.

Jak się pewnie domyślacie, albo nie .. jestem przeciwny przyjmowaniu imigrantów ekonomicznych. Kto to taki? Jest to osoba, która imigruje ze swojego kraju w celu lepszego życia, "bogatszego". Oczywiście nie wszyscy z nich to imigranci, bowiem część z nich to po prostu uchodźcy - ucieczka z kraju objętego działaniami wojennymi lub z powodu obawy o prześladowania na tle religijnym, rasowym czy politycznym.
Okey, wojna w Syrii - można zrozumieć to, że uciekają. Tylko, że większość z nich to mężczyźnie, którzy mogliby stawić czoła napastnikowi .. a oni po prostu uciekają. Gdzie ich patriotyzm? Pewnie, łatwiej uciec z kraju, niż bronić go za wszelką cenę.
Imigranci - drugie dno

No ale dobra, załóżmy, że oni by już mieszkali w Polsce. Warunki jakie mieliby dostać to bagatela 3000 € czyli 12000 zł miesięcznie na rodzinę! Przecież to skandal! Polski socjal jest o wiele, wiele niższy. Załóżmy, że przeciętna rodzina naszego państwa to rodzice i jedno dziecko. Załóżmy również, że zarabiają ok. 2500zł, co daje 5000zł na miesiąc. Trochę różnica jest. W dodatku, czemu jakieś darmozjady mają żyć tutaj dostając za darmo tyle pieniędzy, gdzie najniższa krajowa u nas to ok. 1700 zł ? W pierwszej kolejności to nam trzeba pomóc! Ja rozumiem, biedni uchodźcy, trzeba pomóc w potrzebie ale skoro oni mają dostać tyle miesięcznie, że połowa Polaków może sobie o takich kwotach pomarzyć to chyba nie w tą stronę to wszystko idzie.
Ponadto, mógłbym zrozumieć, że dostaną pieniądze i mieszkanie i niech radzą sobie dalej sami. Jednakże oni nawet nie zamierzają pracować, tylko zabierać kasę i tlen ciężko pracującym obywatelom krajów, w których będą przebywać. Dlatego nie dziwię się, że Węgrzy nie chcą ich u siebie .. zresztą jak połowa Polaków.
Trochę humorystycznie o imigrantach
Trochę humorystycznie o imigrantach
Byłbym za ich przyjęciem do Polski, gdy byłoby one uwarunkowane innymi zapewnieniami. Po pierwsze, każda osoba, która byłaby zdolna do pracy - w przeciągu 2 miesięcy, powinna znaleźć prace lub miesiąca, podjąć próbę jej znalezienia. Po drugie - mniejszy zasiłek. Żyjąc w Polsce powinni być potraktowani jak obywatele naszego kraju, więc już samo mieszkanie i 1500 - 2000 € powinno ich w pełni zadowolić, gdyż na nasze realia to i tak bardzo dużo.
Niestety, to wszystko narzucone jest z góry, czyli przez Unię Europejską. My nie mamy nic do gadania, co pokazuje choćby fakt, iż na początku deklarowaliśmy przyjęcie ok. 2 tyś. imigrantów czy jak kto woli, uchodźców. Teraz okazuje się, że jeśli nie przygarniemy 12 tyś, to będziemy płacić kary.
Poza tym dochodzą jeszcze trzy problemy. Pierwszy z nich to cel Syryjczyków. Od początku zakładają oni przedostanie się do traktowanych przez nich jak raj ekonomiczny, Niemiec. Zatem jaki sens ich tutaj trzymać jak i tak, nawet zwolennicy, w podświadomości to wiedzą? Po drugie - nie mamy żadnych informacji o tym ludziach, więc skąd mamy wiedzieć czy przypadkiem nie wpuszczamy terrorystów z ISIS ? Po trzecie - ich wyznanie. Polska jest krajem, jakby nie patrzeć,  chrześcijańskim. Znając mentalność kultury muzułmańskiej, część z nich nie będzie tolerowała naszych tradycji.

Islam, w niektórych odłamach chce zakorzenić swoją religię na całym świecie. Także śmiało można powiedzieć, że napływ tych ludzi może być, ale nie musi, trwającym ciągle procesem islamizacji. Dlatego niektórzy powinni się zastanowić, szczególnie kobiety, które nie chcą chodzić w burkach, czy na prawdę pozytywnie być nastawionym do tych wydarzeń?

Na koniec, w gwoli ścisłości, post nie ma na celu nikogo obrazić. Jest to tylko i wyłącznie moja opinia.
Jeśli to czytasz, to gratuję dojścia do tego momentu.. trochę się rozpisałem lecz mógłbym jeszcze wiele pisać na ten temat. Zamieszczajcie także swoją opinie w komentarzach :)

~ Cisek



2 komentarze:

  1. Nie wkładajmy wszystkich do jednego worka, nie wszyscy to "darmozjady". Przypomnę, że nie wszyscy Polacy, którzy pracują za granicą zachowują się idealnie i w ogóle nie korzystają z pracy Brytyjczyków. A jak zachowuje się część Polaków we własnym kraju? Poza tym według oficjalnych danych statystycznych wśród 4 milionów imigrantów, którzy przybyli do UE jest 50% mężczyzn i 50% kobiet. To nie jest prawda, że przyjeżdżają sami mężczyźni. Mężczyźni wyruszają pierwsi, żeby stworzyć warunki dla swoich żon i dzieci. Przeprawa przez morze nie jest bezpieczna, ludzie są tak zdesperowani, że sprzedają cały swój dobytek. Ludzie giną podczas podróży z wycieńczenia itd. Ale masz rację, powinni walczyć o swój kraj. I nie powinieneś obawiać się tych 12 tysięcy imigrantów w Polsce. Policz jaki to jest odsetek w porównaniu do reszty Polaków i sam zobacz czy aż tak nasz kraj na tym ucierpi. Według mnie też Polacy powinni być na pierwszym miejscu, ale ten system jest całkowicie chory... Imigranci powinni być wdzięczni za to co dostają. Kiedy imigranci przekraczają granicę Schengen są sprawdzani: pobiera się wszystkie dane (w tym biometryczne) i żeby dostać status uchodźcy są sprawdzani przez policję, straż graniczną i przez ABW i jeśli ktoś znajduje się w jakimś systemie jest zatrzymywany na granicy, więc nie jest prawdą co piszesz, że nie mamy informacji o tych ludziach. Chociaż twoje obawy są słuszne, bo przy takim natłoku ludzi system może nie zawsze działać w 100%. Co do islamizacji Europy: muzułmanki rodzą coraz mniej dzieci, to ISIS snuje takie fantazje. Niestety oni mają sympatyków na całym świecie i nie muszą nikogo wysyłać w niebezpieczną podróż, której nie mogą przeżyć, bo mają zagraniczne paszporty i mogą sobie spokojnie przekraczać granicę kiedy chcą i gdzie chcą. Dużo krajów muzułmańskich jest ich przeciwnikami i z nimi walczy (np. Iran). W każdej religii są jacyś ekstremiści. Narodowy Front Wyzwolenia Tripury, Army of God, Armia Bożego Oporu to CHRZEŚCIJAŃSKIE organizacje terrorystyczne. Nie chodzi mi o to, że oskarżam chrześcijan, chodzi mi o to, że każda strona ma trochę racji. Ataki terrorystyczne na tle religijnym to tylko 2% spośród wszystkich. Chcę być uczciwa i bezstronna. Nie jestem ani za ani przeciw. Chce po prostu, żeby brano pod uwagę wszystko a nie siano negatywne emocje wśród ludzi. Jak już mówiłam każda strona ma trochę racji i wszędzie są jacyś ekstremiści

    OdpowiedzUsuń
  2. Te rysunki mówią same za siebie jak to jest. Niby odrzucają pomoc, a potem mają pretensję. Do mojego miasta ma być przyjęta jedna rodzina z nich, już mama mnie uprzedziła, że teraz nie będę wychodzić kiedy ściemnia, bo po prostu strach się bać. Niby ich nie znam, ale widać co robią, oczywiście nie każdy musi być taki, ale sami sobie na taką opinię zasłużyli.
    U mnie nowy post, zapraszam

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

✅ Zachęcam do wyrażenia swojej opinii.
✅ Podaj także swojego bloga, chętnie zajrzę :)
✅ Staram się odpowiadać na każdy komentarz!